Historia

parafii św. Trójcy w Gnieźnie

Ulice należące do parafii Św. Trójcy – Fara Gniezno:

Chrobrego, Dworcowa, Farna, Kaszarska, Kawiary 1-6, Klonowa, Konikowo 2-4, Kopernika, Kościuszki, Lecha, Prymasa Macieja Łubieńskiego, Mickiewicza, Mieszka I, Miła, Moniuszki, Pocztowa, Rynek 2-6, Rzeźnicka, Sienkiewicza, Słomianka, Słoneczna, Sobieskiego 2-14a, Stroma, Surowieckiego 10-56, Warszawska 1-21, 32-40, Wawrzyńca 5-41, Wierzbowa, Witkowska 7-57, Zaułek 1-4, Zielony Rynek

Kościół farny w Gnieźnie, pod wezwaniem św. Trójcy jest świątynią jednonawową, orientowaną, z przylegającą doń od strony południowej kaplicą bractwa literackiego, oraz wieżą i mniejszą kaplicą pod wezwaniem św. Antoniego od strony północnej. Swój obecny wygląd zyskał pod koniec XIX wieku. Świątynia znajduje się przy ul. Farnej, którą znajdziemy kierując się na południe od gnieźnieńskiego Rynku, który podobnie jak kościół usytuowany jest na Wzgórzu Panieńskim. Obecnie świątynia umiejscowiona jest na skraju parafii, jednak przed wielu laty, gdy była jej centralnym miejscem, obejmowała swoim zasięgiem zarówno większą część miasta jak i kilka okolicznych wsi. Dodatkowo fara była kościołem tytularnym największego do 1916 roku dekanatu Archidiecezji Gnieźnieńskiej- Dekanatu Gnieźnieńskiego Świętej Trójcy, który swym zasięgiem obejmował w pewnym momencie nawet 22 parafie oraz 44 000 parafian.

Dla kościoła farnego nie zachował się jego akt erekcyjny. W związku z tym pojawia się wiele spekulacji poruszających kwestię  jego genezy. Najwcześniejsze hipotezy dotyczące założenia kościoła sięgają X wieku, kiedy to według Rocznika Sędziwoja z XV wieku Dąbrówka ufundowała w grodzie gnieźnieńskim kościół pod wezwaniem św. Rocha i św. Trójcy. Z racji, że gnieźnieńska katedra była utożsamiana z wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, Józef Nowacki umiejscawia świątynię św. Trójcy na Wzgórzu Panieńskim. Kwestii kościoła św. Wita nie porusza. Ks. Stanisław Kozierowski oraz ks. Tadeusz Trzciński przypuszczają, że kościół musiał zostać wybudowany po lokacji miasta na prawie średzkim w 1243 roku. Drugi z nich podaje także datę 1334, kiedy to w Kościele Katolickim ustanowiono uroczystość św. Trójcy, która patronuje kościołowi farnemu. Pierwsza wzmianka w źródłach pojawia się dopiero w 1421 roku, kiedy to zezwolono na darowanym przez Piotra z Żernik gruncie wybudować kościół. W 1434 roku pracą przy budowie kierował proboszcz z Waliszewa- ks. Mikołaj Grosman.

Pewniejszym jest fakt zniszczenia pierwotnej świątyni. W 1613 roku, w okresie jarmarku św. Wojciecha w Gnieźnie miał miejsce pożar, w którym ucierpiało całe miasto i jego budynki. Okrutny los dotknął także kościół św. Trójcy, który doszczętnie spłonął. Zniszczeniu uległa także znajdująca się przy nim szkoła parafialna. Jego odbudowa trwała niemal 20 lat, a konsekracji nowo-powstałego kościoła dokonał w 1632 roku bp Andrzej Gembicki. Po pożarze odbudowano także kaplicę bractwa literackiego, działającego przy parafii od 1544 roku, wzniesionej pierwotnie w 1611 roku.

Przez kolejne dziesięciolecia kościół ulegał stopniowej destrukcji, aż do schyłku XIX wieku, kiedy to dokonano w nim zmian, obecnych do dnia dzisiejszego. W 1895 roku  przebudowano ołtarz główny, nadając mu neoklasycystyczny wygląd. W nim ustawiono cztery figury: Serca Jezusowego, Serca Maryi, św. Wojciecha oraz św. Stanisława. W oknach natomiast zamontowano witraże. W 1903 pojawiła się koncepcja rozbudowy kościoła w kierunku zachodnim ze względu na rozległość parafii i wynikającą z tego ilość parafian. Autorem projektu był Juliusz Kohte. Wysokie koszty inwestycji oraz potrzeba rozbiórki budynków przykościelnych, w tym plebanii, spowodowały, że projekt nie został zrealizowany. Trzy lata później przeprowadzono remont elewacji kościoła, do którego sprowadzono także nowe organy. Kolejne prace remontowe przypadły na 1918 rok, kiedy to oprócz remontu wnętrza kościoła, odnowiono budynek plebanii. Po dziesięciu latach, ówczesny proboszcz farny, Mateusz Zabłocki ponownie podjął starania o rozbudowę kościoła, w oparciu o wcześniejsze projekty, jednak i tym razem został on odrzucony. Zgody nie wyraził urząd konserwatorski, pomimo otrzymania już kredytu oraz zgody Kurii Metropolitalnej. Wobec niemożności rozbudowy kościoła, dokonano jednej z ostatnich do lat dziewięćdziesiątych XX wieku renowacji wnętrza. Prace malarskie wykonał p. Jackowski z Poznania, do prezbiterium kupiono nowe stale oraz balustradę, w kościele ustawiono nowe ławki, z których część obito pluszem. W prezbiterium w miejscu starych obrazów zamontowano nowe witraże. Centralnie usytuowano witraż przedstawiający Trójcę Przenajświętszą, po lewej stronie z wizerunkiem św. Rocha, a po prawej św. Wawrzyńca. W 1929 roku zamontowano nową instalację elektryczną, a w 1934 ogrzewanie w kościele i na plebanii. W 1924 Ten sam proboszcz zaadaptował na mieszkania dla wikariuszy dom parafialny mieszczący się przy ulicy Słomianka 6, zakupiony przez jego poprzednika, bł. ks. Stanisława Kubskiego.

(tekst opr. Mikołaj Macioszek)

Prastara Fara

autor: Bernadeta Gozdowska

W samym sercu Gniezna, w sąsiedztwie ruchliwych ulic i gwarnego rynku, stoi jedna z najstarszych i najpiękniejszych świątyń w mieście – sędziwa fara pod wezwaniem Świętej Trójcy. Kościół ukochany przez mieszczan, rzemieślników i nowożeńców.

W średniowieczu, w pobliżu świątyni wznosił się ceglany mur obronny i potężna brama zwana Pyzdrską lub Farską. Nieco dalej mieszkał kat, nazywany wówczas mistrzem. Jego domostwo mijali wszyscy przybywający od tej strony do miasta, także arcybiskupi gnieźnieńscy odbywający ingresy do tutejszej katedry. Nim jednak udali się na Wzgórze Lecha, nawiedzali kościół farny, by stąd, w procesji, udać się na główne uroczystości. Tradycja ta – zarzucona dopiero w XVIII wieku – wymownie świadczy o prestiżu i znaczeniu tej pierwszej w Gnieźnie świątyni parafialnej.

Kościół rzemieślników
Farę zbudowano staraniem proboszcza z Waliszewa, ks. Mikołaja Grossnana, w latach 1420-1430, na miejscu wcześniejszego kościoła, wzniesionego najprawdopodobniej w drugiej połowie XII wieku. Murowana, jednonawowa z wieżą przy północnej ścianie nawy, stanowiła i stanowi prawdziwą ozdobę południowo-zachodniej części miasta. Tu zachodzili na modlitwę mieszczanie, tu gromadzili się rzemieślnicy, tu funkcjonowała szkoła parafialna oraz działały liczne organizacje i bractwa charytatywne. W 1613 roku świątynia niemal całkowicie spłonęła. Pożar, który ogarnął wówczas całe Gniezno, strawił także stojący na rynku Ratusz, wagę miejską, kancelarię grodzką, łaźnie, kramy, skład sukna zagranicznego, synagogę oraz klasztory franciszkanów i klarysek. Ucierpiała także katedra. Miasto podnosiło się ze zgliszczy długo i mozolnie. Odbudowa fary trwała dziewiętnaście lat, do czerwca 1632 roku, kiedy to abp Andrzej Gębicki ponownie ją konsekrował.

Na przestrzeni kolejnych dwóch stuleci Gniezno przeżyło jeszcze dwa wielkie pożary – w 1760 i 1819 roku. Ogień oszczędził jednak kościół pw. Świętej Trójcy. Nadal był on najważniejszą świątynią gnieźnieńskich mieszczan. Z kronikarskich zapisków wynika, że na początku XIX wieku znajdowało się w nim aż siedem ołtarzy, którymi opiekowały się poszczególne cechy rzemieślnicze m.in.: krawców, kuśnierzy, rzeźników, szewców i czeladników szewskich. Wisiały tam także chorągwie i proporce cechu garncarzy, kowali, stolarzy i młynarzy. Parafia farna liczyła sobie wówczas ponad 1260 dusz i obejmowała miasto Gniezno wraz z przedmieściami oraz dwie wioski – Kawiary i Pustachowę. Na jej terenie mieszkało także ponad 200 protestantów oraz blisko 600 osób wyznania mojżeszowego. Na początku II wojny światowej większość gnieźnieńskich Żydów wywieziono, a synagogę rozebrano. Proboszczem parafii farnej był wówczas ks. mjr Mateusz Zabłocki, powstaniec wielkopolski, obrońca Warszawy i kapelan w czasie wojny bolszewickiej.

Zasłużeni kapłani
Już w pierwszych dniach wojny ks. Zabłocki objął dowództwo organizującej się w mieście „Straży Obywatelskiej”, a po ucieczce władz administracyjnych stał się faktycznym naczelnikiem Gniezna. Aresztowany 12 października 1939 roku, rozstrzelany dwa dni później, był duchownym na miarę czasu, wielkim patriotą i prawdziwym świadkiem wiary. Wyruszając do powstania wielkopolskiego, zostawił swojemu proboszczowi, ks. Stanisławowi Kubskiemu, krótki list: „Ojczyzna mnie woła, proszę o błogosławieństwo, do widzenia”. Ks. Kubski został proboszczem parafii farnej w 1917 roku. Zginął w czasie II wojny światowej w obozie w Dachau. W 1999 roku beatyfikowal go Papież Jan Paweł?II. Na ołtarze wyniesiony został także ks. Aleksy Sobaszek – wikariusz w parafii farnej za czasów ks. Kubskiego, który również zginął w Dachau.

Po wojnie pracę duszpasterską w parafii pw. Świętej Trójcy podjął ks. Andrzej Wronka, a po nim ks. Henryk Raiter i ks. Jan Ziółkowski. W latach 1972-1989 proboszczem „u fary” był dobrze znany wielu gnieźnianom ks. Kazimierz Sojka. Po nim zaś, w latach 1989-2004, ks. kan. Jan Kasprowicz, który z wielką energią zabrał się za renowację kościoła, przygotowując go na uroczystości milenijne roku 1997 i 2000. Warto w tym miejscu wspomnieć o zegarze z kurantami, który zawieszono na wieży świątyni dla upamiętnienia tysiąclecia metropolii gnieźnieńskiej, a także o wysuwającej się z okna i pozdrawiającej przechodniów figurze św. Wojciecha, patrona miasta, archidiecezji gnieźnieńskiej i Polski.

Parafia z tradycjami
Obecnie proboszczem parafii farnej jest ks. Maciej Lisiecki. Wspólnota liczy sobie 6700 wiernych, mieszkających głównie w śródmieściu. Aktywnie działa tu Stowarzyszenie Powołań Kapłańskich, biuro Radia Maryja oraz Żywy Różaniec Rodzin. Tradycją stało się, że członkowie tego ostatniego wręczają dzieciom przystępujący do I Komunii św. różańce. W parafii działa także, dobrze znana w Gnieźnie, Schola im. św. O. Pio, prowadzona przez Andrzeja Jorasa, oraz Stowarzyszenie Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo, które co roku organizuje półkolonie dla dzieci z ubogich rodzin, a przed Bożym Narodzeniem, wspólnie z szarytkami, wieczerzę wigilijną dla samotnych i bezdomnych. Regularnie odbywają się również katechezy dla dorosłych, które prowadzi proboszcz, na zmianę z wikariuszami. Kwitnie też kult Matki Bożej Fatimskiej. Parafia farna to parafia z ogromnymi tradycjami. Dbamy o to, by były one kontynuowane, a jednocześnie staramy się wprowadzić w życie naszej wspólnoty coś nowego.