Noc Świętych

wydarzenie zapoczątkowane w naszej parafii

Noc Świętych 2016

Tradycyjnie w wigilię Wszystkich Świętych młodzi ludzie (i nie tylko) wezmą udział w Nocy Świętych. W tym roku postacią przewodnią jest bł. Chiara Luce Badano.

Życie tej włoskiej błogosławionej jest świadectwem przede wszystkim dla młodzieży. Dlatego organizatorzy tegorocznej Nocy Świętych postanowili wybrać ją i jej życie jako motyw przewodni wydarzenia: – Za każdym razem towarzyszy nam inna postać i można powiedzieć, unowocześniamy Noc Świętych, wkraczając w próg aktualnych świętych. Patrząc na te postacie, często towarzyszą nam starsze przykłady, a tegoroczną patronką będzie najmłodsza ze wszystkich, które dotąd były – Chiara Luce Badano – mówił ks. Dominik Poczekaj i dodał: – Większość wypowiedzi, która krąży wokół Nocy Świętych podkreśla, jakby to miała być alternatywa dla Halloween. Nie wiem dlaczego mamy konkurować z tym wydarzeniem, skoro są to wydarzenia idące zupełnie bocznymi torami i nie mają nic wspólnego – jedni mówią o kulturze życia i świętości, a drudzy o śmierci. To jest dzień świętego życia, w którym spoglądamy przez pryzmat świętych na tę rzeczywistość nieba i odnosimy ją do ludzkiej rzeczywistości.

– Żeby mówić o świętości życia tej młodej dziewczyny, musimy się cofnąć wstecz. To było jedyne dziecko rodziców, długo oczekiwane, z którego bardzo się cieszą, ale jak sami powtarzają, to czują w głębi duszy, że to nie jest ich dziecko, ale także jest córką Boga, dlatego wychowali ją na osobę, która potrafiła współczuć innym i która umiała zauważyć potrzeby innych – mówiła Izabela Starzec z poznańskiego Ruchu Focolari. Bł. Chiara Luce Badano urodziła się 29 października 1972 roku w Sasello niedalego Genui. W 1981 roku razem z rodzicami poznała Ruch Focolari, który był początkiem dla nich nowego życia. Pracę dla potrzebujących nie przerwała choroba, na jaką zapadła w wieku 17 lat – był to rak kości. Sposób, w jaki znosiła cierpienie, a także jej podejście do życia i wiary spowodowało, że stała się świadectwem dla innych młodych osób. Po jej śmierci w 1990 roku, popularności nabrało jej przesłanie do rówieśników: „Ja nie mogę już biec, ale chciałabym przekazać Wam pochodnię, jak na olimpiadzie. Macie jedno życie, warto przeżyć je dobrze”.

Noc Świętych odbędzie się w poniedziałek 31 października w kościele garnizonowym. Rozpocznie się o godzinie 20:00 procesją relikwii oraz słowem wstępnym i litanią. Następnie Ruch Focolari przedstawi działalność swojej organizacji, a po tym słowo wygłoszą zaproszeni goście. Po sformowaniu procesji, wszyscy udadzą się w kierunku katedry, a w trakcie przejścia odprawiona zostanie Koronka do Bożego Miłosierdzia. W bazylice św. Wojciecha nastąpi wystawienie Najświętszego Sakramentu, Akt Zawierzenia i błogosławieństwo, po czym odbędzie się tradycyjne zakończenie i rozwiązanie konkursu dotyczącego tegorocznej patronki Nocy Świętych. Całemu wydarzeniu będzie towarzyszyć zespół z Inowrocławia „Nowa pieśń”.

(artykuł pochodzi ze strony gniezno24.com)

Pierwsza w Gnieźnie ,,Noc Świętych” zorganizowana zostanie w wigilię uroczystości Wszystkich Świętych, czyli 31 października. Początek około godziny 22. Do gnieźnieńskiej fary przybędą pielgrzymki z relikwiami: św. Wojciecha, św. Radzyma Gaudentego, św. Bogumiła, bł. Jolenty oraz świętych, których doczesne szczątki przechowywane są w klasztorze w Strzelnie. Modlitewne czuwanie potrwa do godziny 23. Następnie z kościoła pw. Świętej Trójcy wyruszy procesja, która przejdzie pod Pałac Arcybiskupów Gnieźnieńskich, gdzie pod balkonem papieskim zebrani będą się modlić o rychłą beatyfikację Ojca Świętego Jana Pawła II. Czuwanie zakończy Msza św., która rozpocznie się o północy w gnieźnieńskiej katedrze. Jak mówi inicjator przedsięwzięcia ks. Jan Kwiatkowski, wikariusz w parafii pw. Świętej Trójcy, ma ono przypomnieć sens święta, które obchodzimy pierwszego dnia listopada. – Idea zorganizowania ,,Nocy Świętych” zrodziła się niejako pod wpływem nauczania dwóch papieży: Jana Pawła II, który był wielkim piewcą świętości, jako miary człowieczego życia, i Benedykta XVI, który o dążeniu do świętości nieustannie nam przypomina. Można powiedzieć, że Gniezno zostało zbudowane na kamieniach świętości. W kościołach przechowywane są relikwie czterech wielkich świętych: św. Wojciecha – patrona naszego miasta i jednoczącej się Europy, jego brata św. Radzyma Gaudentego, który był pierwszym arcybiskupem gnieźnieńskim, św. Bogumiła oraz bł. Jolenty, siostry św. Kingi. To zobowiązuje. Chcemy pokazać – dodaje ks. Kwiatkowski – że ich życie jest dla nas znakiem i za ich wstawiennictwem pragniemy modlić się o odwagę w dążeniu do świętości.
Powód jest jeszcze jeden – obce naszej kulturze i tradycji Halloween. Nie da się ukryć, iż coraz częściej dzień Wszystkich Świętych kojarzy się nam z krzywo uśmiechającymi się dyniami i przebierańcami. Zamiast skupienia i ciszy mamy zabawę i pusty śmiech. To bardzo niepokojące, bo zmienia nasz stosunek do śmierci i paradoksalnie zamiast zmniejszać, tylko pogłębia strach przed tym, co nieuniknione. A przecież dla chrześcijan śmierć oznacza nie koniec, ale początek nowego życia. Jest przejściem z tego świata do innego. Jak czytamy w Katechizmie Kościoła Katolickiego: ,,Dla tych, którzy umierają w łasce Chrystusa, jest ona uczestniczeniem w Śmierci Pana, by móc także uczestniczyć w Jego Zmartwychwstaniu (…). Śmierć jest końcem ziemskiej pielgrzymki człowieka, czasu łaski i miłosierdzia, jaki Bóg ofiaruje człowiekowi, by realizował swoje ziemskie życie według zamysłu Bożego i by decydował o swoim ostatecznym przeznaczeniu”.

Ks. Jan Kwiatkowski inicjator i organizator ,,Nocy Świętych”

– Zróbmy wszystko, by uroczystość Wszystkich Świętych nie zamieniła się nam w jarmark, zabawę lub czas sentymentalnych wspomnień. Spróbujmy obronić ten dzień, w którym Kościół wspomina wszystkich swoich świętych, zarówno tych nazwanych, jak i nienazwanych. Nie zmarnujmy naszego życia, tak jak oni go nie zmarnowali. Nasza ziemska wędrówka to tylko chwila, ale ta chwila jest początkiem wieczności. Święci nam o tym przypominają. Nie bójmy się spotkania z nimi. Bierzmy z nich przykład, a wtedy bez strachu staniemy na progu wieczności.